Do poprawnego wyświetlenia tej strony wymagany jest plugin Flash Player w wersji 8 lub wyższej. Aby go pobrać kliknij tutaj.

Wpisz szukaną frazę:








« powrót do listy

Idea jest prosta – należy się porządnie zmęczyć, dobrze przy tym bawić i wyjechać spełnionym po czwartym etapie.

Miejsce.
Duszniki – Zdrój - ujmująca miejscowość uzdrowiskowa leżąca pomiędzy Górami Orlickimi i Bystrzyckimi. Świetne miejsce do organizacji etapowego wyścigu MTB. Odpowiednia baza noclegowa, przednie restauracje i wieczorna rozrywka gwarantują atrakcje nie tylko sportowe.
W tym roku baza wyścigu Bike Adventure wraz z metą i startem każdego z etapów zlokalizowane są w stałym miejscu. Chcemy w ten sposób ułatwić uczestnikom imprezy sprawy związane z zakwaterowaniem oraz transportem podczas wyścigu. Dodatkowo po dekoracjach każdego z etapów zapraszamy uczestników na wspólne wieczorne imprezy.

Dla kogo jest Bike Adventure?

Bike Adventure nie jest imprezą dla każdego. Nie ma szans ten, kto całe dnie leży przed telewizorem, a jego największym wyzwaniem jest poranny joging do samochodu, żeby dotrzeć do pracy.
Nie chodzi tu o to, że taki ktoś nie przejedzie trasy, bo prawie każdy posiadacz dwóch kółek i kasku może wsiąść na rower i pokonać dystans około 50 kilometrów. Chodzi tu raczej o inne wyzwanie. Oprócz codziennych doznań rowerowych na ciekawych trasach, poprzez dukty leśne, w niezapomnianych okolicznościach przyrody, wieczorem stawić się trzeba na imprezie w gronie pasjonatów dwóch kółek. Każdego dnia w specjalnie do tego przygotowanym miejscu trzeba wziąć udział w nietuzinkowej zabawie, która rozkręcać będzie jak zawsze ludyczno-swojski prowadzący Rafał „Belushi” Ratajczak. Bike Adventure to przygoda dla prawdziwych zapaleńców. Osób, które oprócz rowerowych zmagań przede wszystkim cenią sobie dobre towarzystwo, dla których nie miejsce na podium jest najważniejsze a raczej zmaganie się ze swoimi niemocami. Bike Adventure to miejsce, w którym krzyżują się sport i dobra zabawa. To czterodniowy indywidualny wyścig, ale nie dla zupełnych indywidualistów, to impreza dla ludzi dzielących tę samą pasję, doceniających walory trasy, ale i wieczorne imprezy w gronie ludzi myślących podobnie. To impreza dla lubiących dobrą zabawę w doborowym towarzystwie ze sportowym zacięciem.

Bike Adventure nie jest imprezą dla każdego. Nie ma szans ten, kto całe dnie leży przed telewizorem, a jego największym wyzwaniem jest poranny joging do samochodu, żeby dotrzeć do pracy. Nie chodzi tu o to, że taki ktoś nie przejedzie trasy, bo prawie każdy posiadacz dwóch kółek i kasku może wsiąść na rower i pokonać dystans około 50 kilometrów. Chodzi tu raczej o inne wyzwanie. Oprócz codziennych doznań rowerowych na ciekawych trasach, poprzez dukty leśne, w niezapomnianych okolicznościach przyrody, wieczorem stawić się trzeba na imprezie w gronie pasjonatów dwóch kółek. Każdego dnia w specjalnie do tego przygotowanym miejscu trzeba wziąć udział w nietuzinkowej zabawie, która rozkręcać będzie jak zawsze ludyczno-swojski prowadzący Rafał „Belushi” Ratajczak. Bike Adventure to przygoda dla prawdziwych zapaleńców. Osób, które oprócz rowerowych zmagań przede wszystkim cenią sobie dobre towarzystwo, dla których nie miejsce na podium jest najważniejsze a raczej zmaganie się ze swoimi niemocami. Bike Adventure to miejsce, w którym krzyżują się sport i dobra zabawa. To czterodniowy indywidualny wyścig, ale nie dla zupełnych indywidualistów, to impreza dla ludzi dzielących tę samą pasję, doceniających walory trasy, ale i wieczorne imprezy w gronie ludzi myślących podobnie. To impreza dla lubiących dobrą zabawę w doborowym towarzystwie ze sportowym zacięciem.

Dobra zabawa.
Bike Adventure to nie tylko sportowy wysiłek, to również świetna zabawa w gronie osób o podobnych zainteresowaniach. Podczas tej imprezy zawiązują się nowe przyjaźnie i znajomości, uczestnicy wyścigu na trasach etapów udzielają sobie wzajemnie pomocy często tracąc cenne sekundy. Po każdym etapie, przy wspólnym posiłku, kolarze wymieniają się wrażeniami z pokonanej trasy. Razem przeżywają zjazdy i podjazdy, które musieli pokonać. I choć wszyscy są bardzo zmęczeni to na ich twarzach widać uśmiech i radość z pokonanych kilometrów.

Dlaczego warto przyjechać?

Po pierwsze, dlatego że obcowanie z rowerem dłużej niż jeden dzień – pozwala odkryć w tobie i w nim na czym polega wasza jedność, zgranie i kompatybilność.

 


Po drugie, że na starcie spotkasz bratnich sobie – amatorów, zapaleńców i hobbystów, dla których rower to przedłużenie osobowości. Warto z nimi poprzebywać, w świecie bez zgiełku i gonitwy za codziennością.

 


Po trzecie – to świetny pomysł na czynne spędzenie wolnego czasu wraz z rodziną i przyjaciółmi.

 

Reasumując– jeśli nie przyjedziesz – co będziesz opowiadał (-a) wnukom przy kominku.






Zmień swój profil.
Login:
Hasło:
Powiadomienia o nowościach.
Wpisz swój adres e-mail.
Strona główna | Organizator | Media o nas | Kontakt | Archiwum
american.pl